piątek, 29 lipca 2016

6 gier i zabaw z wykorzystaniem patyczków higienicznych :)


Były już zakrętkipojemniki na warzywakubek termiczny, a nawet gąbka do naczyń. Dzisiaj przyszła pora na... patyczki higieniczne ! :)


Wbrew pozorom z patyczków możemy zrobić fajną ( i tanią ) pomoc edukacyjną :)

Wymyśliłam 6 gier z wykorzystaniem patyczków, które możecie dopasować praktycznie do każdej grupy wiekowej.

Do wszystkich gier będziemy dodatkowo potrzebować kolorowych flamastrów do pomalowania waty na patyczkach na różne kolory. Po kilku minutach od pomalowania waty odciśnijcie patyczki za pomocą kawałka papieru toaletowego, w taki sposób nadmiar flamastra zostanie na papierze i nie będzie brudził rąk :)

1. Bierki

Patyczki malujemy na kilka kolorów, tak żeby każdy z nich miał jeden kolor po obu stronach. Możemy na przykład przygotować patyczki w 4 kolorach po 6 sztuk, czyli razem będziemy mieli 24 bierki. Na osobnej kartce wypisujemy kolory patyczków i punktacje, w zależności od koloru patyczki będą miały różną liczbę punktów np. między 1 a 4. Oprócz tego na stole kładziemy karty ze słowami do powtórzenia lub z zadaniami. Patyczki łapiemy pionowo w rękę i puszczamy rozrzucając je na stole, dokładnie tak jak w bierkach :) Zadaniem uczniów będzie wyciąganie patyczka tak, żeby nie poruszyć żadnego innego, jeśli się uda, uczeń robi zadanie z karty i jeżeli wykona je poprawnie zatrzymuje patyczek tym samym zdobywając odpowiadającą mu liczbę punktów. I tak aż do ostatniego patyczka. Wygrywa oczywiście osoba z największą liczbą punktów :)

2. Tłumaczenie

Pokolorowane tylko z jednej strony patyczki  wkładamy do kubka lub trzymamy w ręce białą stroną do góry, tak żeby uczniowie nie widzieli w jakim kolorze jest druga strona. Tak jak w poprzedniej opcji, przed lekcją na osobnej kartce rozpisujemy punktację a na środku stołu kładziemy zadania lub słówka do przetłumaczenia. Uczniowie losują patyczki i po wykonaniu zadania otrzymują odpowiednią liczbę punktów.

3. Say it

Patyczki malujemy jednostronnie  na 7 kolorów. W tej grze bedziemy ćwiczyć wymowę, więc uczniowie losują patyczek i słowo (ze stosiku, który wcześniej ułożyliśmy na stole). Wypowiadają słowo zgodnie z  przygotowaną instrukcją:


i dostają liczbę punktów odpowiadającą ilości liter w słowie :) Zrobiłam również instrukcję w języku polskim, link do wszystkich opcji znajdziecie na dole.

4. Write it

Zasady są identyczne jak w punkcie trzecim, tym razem jednak będziemy ćwiczyć pisownię.


5. Bomba

Patyczki malujemy jednostronnie na jeden kolor np. zielony, oprócz tego kilka patyczków malujemy na czarno. Ta gra sprawdzi się jako powtórka z poprzedniej lekcji, na początku zajęć. Nauczyciel zadaje uczniowi słowo do przetłumaczenia, uczeń losuje patyczek, jeżeli jest on zielony, tłumaczy słowo. Czarne patyczki to bomby, jeżeli uczeń trafi na bombę, musi ułożyć 3 zdania z podanym słowem.

6. Gra bez nazwy

Ostatnia gra sprawdzi się w małych grupach. Przygotowujemy patyczki w tylu kolorach, ilu mamy uczniów. Patyczki malujemy jednostronnie i przygotowujemy do losowania. Każdy z uczniów wybiera swój kolor.Umawiamy się na przykład na trzy rundy, czyli każdy z uczniów będzie odpowiadał po 3 razy, w takim przypadku dobrze jest przygotować gdzieś po 6 patyczków z jednego koloru i wymieszać je ze sobą wkładając do kubka białą stroną do góry. Nauczyciel zadaje uczniom kolejno jakieś słowo do przetłumaczenia lub zadanie do wykonania, po poprawnym rozwiązaniu zadania uczeń losuje patyczek i punkt za zadanie idzie do ucznia z danym kolorem, punkty mogą więc trafić praktycznie do każdego uczestnika gry, myślę że ta gra wzbudzi sporo emocji ;)  Jeśli uczeń nie wykona zadania, nie losuje patyczka i odejmujemy mu 1 punkt.

Karty do gry "Say it" i "Write it" możecie pobrać TUTAJ 

Enjoy :)

Może macie jeszcze jakieś pomysły na wykorzystanie patyczków na lekcji?

Chcesz być na bieżąco z nowymi postami ? Zapraszam do polubienia strony na Facebooku :)   

piątek, 22 lipca 2016

O tym jak wykorzystać pokemony na lekcji angielskiego :)


Pokemony zna chyba każdy, ja jako dziecko przeżyłam już jeden pokemonowy szał :) Pamiętam jak na szkolnych korytarzach graliśmy w kapsle z tymi dziwnymi stworzonkami, wszyscy czekali na przerwę żeby iść do sklepiku po paczkę czipsów z nową dostawą pokemonów. Cóż...czasy się zmieniają, kapsli już raczej nie ma. Ani czipsów w szkolnych sklepikach. Pokemony jednak mają się dobrze i właśnie przeżywają swoją drugą młodość.  

Gra Pokemon Go jakoś do mnie nie przemawia, wolę już chyba kapsle (chociaż byłam w nie strasznie kiepska ;)). Wielu ludziom się jednak podoba ,więc czemu by nie wykorzystać tego na angielskim ? :)

Przedstawiam swoją grę dla dzieci z pokemonami w roli głównej, taką trochę bezpieczniejszą wersję, bez wchodzenia pod koła samochodów ;)


Na czym polega gra?  

W grze znajdziecie 27 kart z pokemonami, każda z nich jest przedzielona na pół- po jednej stronie znajduje się pokemon, po drugiej piszemy markerem słowo po angielsku lub po polsku, które mamy akurat do powtórzenia z dzieckiem. Karty są puste specjalnie po to, żeby grę dopasować do różnego słownictwa i innych języków :)  Do niektórych rozgrywek będą również potrzebne karty pokeball. 




W jaki sposób wykorzystać karty na lekcji?  

Opcja 1: Złap je wszystkie  

Na stole rozkładamy karty z pokemonami, wypowiadamy słowa po polsku (jeżeli na kartach są te angielskie), dziecko przykrywa odpowiedniego pokemona kartą z pokeballem, jeśli zrobi to dobrze to znaczy że złapało pokemona i zabiera go ze stołu, jeżeli nie, pokemon ucieka czyli to my go zabieramy :)

Opcja 2: Pojedynek pokemonów

Ta opcja sprawdzi się na zajęciach indywidualnych lub z dwoma uczniami, oprócz słówek na kartach obok pokemonów wypisujemy punkty siły danego pokemona, może być na przykład między 1 a  12, niektóre pokemony mogą mieć te same wartości. Karty tasujemy i rozdajemy graczom, następnie gramy tak jak w karcianą wojnę, gracz który ma większą wartość na swojej karcie musi przetłumaczyć słowa na obu kartach, jeśli zrobi to poprawnie zabiera oba pokemony, jeśli nie- karty idą do przeciwnika. Po jednej kolejce sprawdzamy ile kto ma kart i wygrywa osoba z większą ilością, tak żeby gra nie ciągnęła się w nieskończoność.

Opcja 3: Zabawa w chowanego  

Przed lekcją ukrywamy pokemony z wypisanymi słowami w sali, tak żeby były widoczne, ale nie do końca, na przykład pod ławką. Uczniowie szukają pokemonów i tłumaczą słowa z kart.  

Opcja 4: Gdzie jest Pikachu?  

Pamiętacie moją zabawę "Where is Stefan?" ? W taki sam sposób możecie poćwiczyć nazwy mebli i słówka związane z położeniem chowając pokemony :) 

Opcja 5: Trening 

To opcja na dłuższy okres czasu, uczeń dostaje od nas dwie puste karty z pokemonami. Jego zadaniem będzie trenowanie obu  pokemonów. Mówimy dziecku, że jeden pokemon został złapany w Polsce, a drugi w Anglii. Na początku każdej lekcji robimy trening, czyli powtórkę z poznanych słówek. Najpierw podajemy dziecku  na przykład 5 słów do przetłumaczenia na polski, za każde poprawnie przetłumaczone słowo uczeń otrzymuje punkt dla pokemona z Polski, potem taką samą ilość słów tłumaczymy z polskiego na angielski i przyznajemy punkty drugiemu pokemonowi, punkty zapisujemy na drugiej połowie karty. a pod koniec miesiąca sprawdzamy który pokemon jest lepiej wytrenowany :) Jeszcze tego nie przetestowałam, ale myślę że będzie to dobra motywacja do nauki słówek :)  

Wszystkie karty można pobrać TUTAJ 

Enjoy :)  

Chcesz być na bieżąco z nowymi postami ? Zapraszam do polubienia strony na Facebooku :)   




niedziela, 17 lipca 2016

Peppa Pig, kubek termiczny i dinozaury, czyli nietypowa lekcja o owocach :)

Ostatnio na zajęciach z 3-latkiem przerabiamy słówka związane z jedzeniem. Zdecydowanie jest to mój ulubiony dział i prawdopodobnie mogłabym napisać ze 100 postów na ten temat, ale dzisiaj skupię się na jednym pomyśle, na który wpadłam jak zwykle przypadkiem ;)  




Przygotowując lekcję o owocach chciałam dopasować materiał pod ucznia. Wiem, że jedną z jego ulubionych bajek jest świnka Peppa więc po niedługich poszukiwaniach trafiłam na ten fragment : 





Mamy tutaj wszystko czego potrzeba żeby bajka spodobała się dziecku: mnóstwo kolorów, ulubieni bohaterowie, uśmiechnięte i gadające owoce i warzywa ( brukselka rządzi!;) ) i...dinozaura :) Świnka Peppa z rodziną i przyjaciółmi idzie do pobliskiego zieleniaka, na miejscu wszyscy mówią o swoich ulubionych owocach i robią smoothie i "dinosaur juice". Po drodze warzywa i owoce śpiewają piosenkę o tym, że owoce są zdrowe, polecam posłuchać bo piosenka jest bardzo chwytliwa, odkąd ją usłyszałam bardzo często śpiewam ją sobie jadąc samochodem ;)

Do bajki wydrukowałam obrazki z owocami, które wcześniej omawialiśmy, podczas oglądania podnosiliśmy obrazki z tymi owocami, które występowały w bajce i wybieraliśmy nasze ulubione . 

W bajce pani Królik robi smoothie za pomocą blendera, pomyślałam że zabieranie blendera na lekcje to będzie przesada, nawet jak na mnie ;) Doszłam do wniosku, że najlepszym zastępstwem będzie kubek termiczny, który niedawno znalazłam w trakcie sprzątania :) Mój kubek to taka standardowa metalowa wersja  z przykrywką, ale na przykład w chińskim centrum można kupić ładną kolorową wersję za kilka złotych.  

Jak wykorzystać kubek na lekcji?   

W każdej z poniższych opcji będziemy robić owocowe smoothie. Wrzucamy obrazki do kubka, zamykamy go i potrząsamy nim jak shakerem, można wydawać dodatkowo dźwięk blendera "bzzzz" dla większego efektu ;) 

Opcja 1   

Rozkładamy obrazki z owocami, dziecko zapamiętuje co na nich jest, następnie odwraca się a my "robimy smoothie" z trzech wybranych owoców, dziecko zgaduje które owoce są w naszym blenderze i nazywa je po angielsku.  

Opcja 2 

Przygotowujemy swoje ulubione smoothie, dziecko wybiera kilka ulubionych owoców. Możemy podnosić owoce i pytać  np." Do you like bananas?", jeśli odpowiedź brzmi "Yes, I do" wkładamy owoc do "blendera".

Opcja 3  

Do tej opcji będziemy potrzebować dinozaura, może to być maskotka, plastikowa figurka lub po prostu wydrukowany obrazek. Dinozaur mówi jakie owoce lubi a dziecko robi "dinosaur juice " według wskazówek.  

Opcja 4 

W bajce jest fragment, w którym zwierzątka zgadują z jakich owoców zostało przygotowane smoothie, za pomocą węchu. W tej opcji dzieci również będą zgadywać z czego zostało zrobione smoothie, ale za pomocą kawałków owoców. Przed lekcją przygotowujemy kawałki owoców, tzn. skrawki obrazków z owocami. Wkładamy skrawki do kubka, a dziecko po wysypaniu ich, musi powiedzieć jakie owoce znalazły się w koktajlu.   

Opcja 5  

W tej opcji ćwiczymy kolory, możemy dodatkowo użyć warzyw jeżeli dziecko już je zna. Nauczyciel trzyma kubek i mówi w jakim kolorze ma być smoothie, dziecko wrzuca do kubka owoce i warzywa odpowiadające danemu kolorowi nazywając je po angielsku. 

Opcja 6  

Opcja na zajęcia w grupie, dzieci siadają w kole, na środku rozkładamy owoce. Mówimy dzieciom, że będziemy robić "dinosaur juice". Wszyscy kolejno wybierają owoce i wkładają je do kubka nazywając je po angielsku, potrząsamy kubkiem za każdym razem, tak żeby każde dziecko miało możliwość zrobienia smoothie. Na koniec nauczyciel "przelewa" koktajl do plastikowego kubeczka i karmimy nim wcześniej przygotowanego dinozaura :)  

A jakie są Wasze pomysły na lekcję o owocach? :) 

Chcesz być na bieżąco z nowymi postami ? Zapraszam do polubienia strony na Facebooku :)  

niedziela, 10 lipca 2016

Puzzle, zamki i księżniczki- gra powtórkowa :)


Dzisiaj coś specjalnie z myślą o dziewczynkach. Może niektórzy zdążyli już zauważyć, że na blogu często pojawiają się materiały w kolorystyce różowo-fioletowej, wynika to z faktu, że uczę kilka 7-letnich dziewczynek, które mają bzika na punkcie kucyków, księżniczek i właściwie wszystkiego w tych kolorach ;)  

Ostatnio na jedne z takich zajęć przygotowałam grę, która sprawdzi się zarówno do powtórki słówek i robienia zadań jak i do zwyczajnej zabawy z dzieckiem :) 



Zasady gry są bardzo proste, poruszamy się po planszy za pomocą pionków i kostki (najlepiej zacząć od pola "-2"), jeśli staniemy na perle wykonujemy zadanie z wcześniej przygotowanych karteczek. Mogą to być słówka do przetłumaczenia lub jakieś krótkie zadania do wykonania. Jeżeli zadanie zostanie wykonane poprawnie, gracz otrzymuje jednego puzzla i układa swoją księżniczkę. Na polach "-1" i "-2" tracimy wskazaną liczbę puzzli, które wcześniej ułożyliśmy. Na polu "+2" dostajemy 2 puzzle bez wykonywania zadania. Wygrywa osoba, która jako pierwsza ułoży swoje puzzle.

Do ułożenia mamy jedną z dwóch księżniczek: 



Wszystko możecie pobrać TUTAJ 

Zajrzyjcie również do starszych wpisów z grami z księżniczkami i My Little Pony.

Polecam również grę z puzzlami Frozen Summer :)

Enjoy :) 



Chcesz być na bieżąco z nowymi postami ? Zapraszam do polubienia strony na Facebooku :)  


wtorek, 5 lipca 2016

6 pomysłów na wykorzystanie pojemników na warzywa na lekcji angielskiego :)


Od wczoraj Biedronka ma w swojej ofercie pojemniki na owoce i warzywa w kształcie...owoców i warzyw. Nie byłabym sobą gdybym ich nie kupiła i nie wypróbowała na lekcji bo przecież nauczyciel musi szukać inspiracji wszędzie, nawet w sklepie spożywczym ;)


Do wyboru mamy pojemniki na : winogrona, cebulę,pomidora, cytrynę, czosnek, paprykę,banana, jabłko i marchewkę. Każdy z nich kosztuje 2,99. Prawie wszystkie możecie sobie obejrzeć na stronie Biedronki TUTAJ.

Ja kupiłam kiść winogron i marchewkę (polecam marchewkę bo otwiera się w dwóch miejscach i można ją rozłożyć na 3 części), tak żeby mieć jeden owoc i jedno warzywo.

Jak wykorzystać pojemniki na angielskim?

Pojemniki możemy wykorzystać do nauki nazw owoców i warzyw, wszystkie poniższe pomysły zdążyłam już wypróbować na lekcji z 3-latkiem, ale można je spokojnie wykorzystać również ze starszymi dziećmi :) Oprócz pojemników będziemy potrzebować wydrukowanych i wyciętych warzyw i owoców, ja korzystałam z zestawów ze strony anglomaniacy.pl : owoce i warzywa (obrazki można pokolorować)


1. What's missing ?

Rozkładamy kilka wybranych owoców lub warzyw na podłodze lub na stole, dziecko zapamiętuje je, następnie odwraca się a my chowamy jeden z obrazków do naszego pojemnika. Dziecko zgaduje, którego obrazka brakuje i otwiera pojemnik sprawdzając czy ma rację, potem zamieniamy się miejscami i to dziecko chowa któryś z obrazków.

2. What's this?

Chowamy jeden obrazek do naszego pojemnika, następnie opisujemy go po angielsku, na przykład : "It's a vegetable, it's sweet and orange", dziecko zgaduje o jaki owoc lub warzywo chodzi i otwiera pojemnik.

3. Fruit/ Vegetable salad

Rozkładamy obrazki, wypowiadamy ich nazwy, dziecko musi wziąć odpowiedni obrazek i włożyć go do pojemnika, dla lepszego efektu można te warzywa lub owoce na obrazkach "pokroić" czyli porwać, ale nie jest to konieczne, następnie zamykamy pojemnik i potrząsamy nim żeby wymieszać składniki. Potem możemy poprzekładać naszą "sałatkę" do jednorazowych kubeczków i poczęstować nią członków rodziny lub innych uczniów tłumacząc co w niej jest ;)  

4. Treasure hunt

Ten pomysł możecie wykorzystać jeśli macie kilka pojemników. Dziecko odwraca się a my chowamy "skarb" w jednym z nich. Skarbem może być naklejka, figurka lub cokolwiek. Następnie dziecko zgaduje w którym pojemniku znajduje się skarb zadając pytania, np.: " Is it in the carrot?",a my otwieramy kolejno pojemniki mówiąc "Yes, it is/ No, it isn't". Naszymi skarbami mogą też być oczywiście wydrukowane obrazki.

5. What does it mean?

Ten pomysł również możemy wykorzystać jeśli mamy kilka pojemników, a dziecko zna już ich nazwy. Przed lekcją do pojemników wkładamy po jednym słowie, które chcemy powtórzyć. Dziecko otwiera pojemniki i tłumaczy słowa.

6. Puzzle

Przed lekcją do pojemników wkładamy pocięte na kilka części obrazki, dziecko otwiera pojemnik, składa puzzle i mówi co znajduje się na obrazku.

Macie jeszcze jakieś pomysły na wykorzystanie pojemników? :)

Chcesz być na bieżąco z nowymi postami ? Zapraszam do polubienia strony na Facebooku :)  



 

piątek, 1 lipca 2016

Explain this image- materiały na speaking part 1 :)


Co zrobić żeby zwykłe opisywanie obrazków po angielsku zmieniło się w fajną zabawę ?

To proste!

Trzeba uczniom podsunąć do opisu niezwykłe obrazki ;)


Korzystając ze strony explainthisimage.com stworzyłam materiały do mówienia. W pliku znajdziecie 10 zdjęć, do każdego zdjęcia ułożyłam 3 pytania ( tak jak na maturze ustnej). Uczniowie opisują zdjęcie i odpowiadają na pytania. Zdjęcia może nie są w jakiejś super jakości, ale dają radę  :)  

Całość można pobrać TUTAJ  



Jeżeli chcecie poczytać o tym w jaki jeszcze sposób można wykorzystać obrazki na angielskim, zajrzyjcie na bloga English Freak :)  

Enjoy ;)  


Chcesz być na bieżąco z nowymi postami ? Zapraszam do polubienia strony na Facebooku :)