niedziela, 17 lipca 2016

Peppa Pig, kubek termiczny i dinozaury, czyli nietypowa lekcja o owocach :)

Ostatnio na zajęciach z 3-latkiem przerabiamy słówka związane z jedzeniem. Zdecydowanie jest to mój ulubiony dział i prawdopodobnie mogłabym napisać ze 100 postów na ten temat, ale dzisiaj skupię się na jednym pomyśle, na który wpadłam jak zwykle przypadkiem ;)  




Przygotowując lekcję o owocach chciałam dopasować materiał pod ucznia. Wiem, że jedną z jego ulubionych bajek jest świnka Peppa więc po niedługich poszukiwaniach trafiłam na ten fragment : 





Mamy tutaj wszystko czego potrzeba żeby bajka spodobała się dziecku: mnóstwo kolorów, ulubieni bohaterowie, uśmiechnięte i gadające owoce i warzywa ( brukselka rządzi!;) ) i...dinozaura :) Świnka Peppa z rodziną i przyjaciółmi idzie do pobliskiego zieleniaka, na miejscu wszyscy mówią o swoich ulubionych owocach i robią smoothie i "dinosaur juice". Po drodze warzywa i owoce śpiewają piosenkę o tym, że owoce są zdrowe, polecam posłuchać bo piosenka jest bardzo chwytliwa, odkąd ją usłyszałam bardzo często śpiewam ją sobie jadąc samochodem ;)

Do bajki wydrukowałam obrazki z owocami, które wcześniej omawialiśmy, podczas oglądania podnosiliśmy obrazki z tymi owocami, które występowały w bajce i wybieraliśmy nasze ulubione . 

W bajce pani Królik robi smoothie za pomocą blendera, pomyślałam że zabieranie blendera na lekcje to będzie przesada, nawet jak na mnie ;) Doszłam do wniosku, że najlepszym zastępstwem będzie kubek termiczny, który niedawno znalazłam w trakcie sprzątania :) Mój kubek to taka standardowa metalowa wersja  z przykrywką, ale na przykład w chińskim centrum można kupić ładną kolorową wersję za kilka złotych.  

Jak wykorzystać kubek na lekcji?   

W każdej z poniższych opcji będziemy robić owocowe smoothie. Wrzucamy obrazki do kubka, zamykamy go i potrząsamy nim jak shakerem, można wydawać dodatkowo dźwięk blendera "bzzzz" dla większego efektu ;) 

Opcja 1   

Rozkładamy obrazki z owocami, dziecko zapamiętuje co na nich jest, następnie odwraca się a my "robimy smoothie" z trzech wybranych owoców, dziecko zgaduje które owoce są w naszym blenderze i nazywa je po angielsku.  

Opcja 2 

Przygotowujemy swoje ulubione smoothie, dziecko wybiera kilka ulubionych owoców. Możemy podnosić owoce i pytać  np." Do you like bananas?", jeśli odpowiedź brzmi "Yes, I do" wkładamy owoc do "blendera".

Opcja 3  

Do tej opcji będziemy potrzebować dinozaura, może to być maskotka, plastikowa figurka lub po prostu wydrukowany obrazek. Dinozaur mówi jakie owoce lubi a dziecko robi "dinosaur juice " według wskazówek.  

Opcja 4 

W bajce jest fragment, w którym zwierzątka zgadują z jakich owoców zostało przygotowane smoothie, za pomocą węchu. W tej opcji dzieci również będą zgadywać z czego zostało zrobione smoothie, ale za pomocą kawałków owoców. Przed lekcją przygotowujemy kawałki owoców, tzn. skrawki obrazków z owocami. Wkładamy skrawki do kubka, a dziecko po wysypaniu ich, musi powiedzieć jakie owoce znalazły się w koktajlu.   

Opcja 5  

W tej opcji ćwiczymy kolory, możemy dodatkowo użyć warzyw jeżeli dziecko już je zna. Nauczyciel trzyma kubek i mówi w jakim kolorze ma być smoothie, dziecko wrzuca do kubka owoce i warzywa odpowiadające danemu kolorowi nazywając je po angielsku. 

Opcja 6  

Opcja na zajęcia w grupie, dzieci siadają w kole, na środku rozkładamy owoce. Mówimy dzieciom, że będziemy robić "dinosaur juice". Wszyscy kolejno wybierają owoce i wkładają je do kubka nazywając je po angielsku, potrząsamy kubkiem za każdym razem, tak żeby każde dziecko miało możliwość zrobienia smoothie. Na koniec nauczyciel "przelewa" koktajl do plastikowego kubeczka i karmimy nim wcześniej przygotowanego dinozaura :)  

A jakie są Wasze pomysły na lekcję o owocach? :) 

Chcesz być na bieżąco z nowymi postami ? Zapraszam do polubienia strony na Facebooku :)  

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. O tak, pomysł z blenderem się bardzo dzieciom spodobał, pod koniec to już wrzucaliśmy do niego wszystkie obrazki z jedzeniem nawet frytki i hamburgery ;D

      Usuń
  2. Rewelacja! Muszę wypróbować w domu z moją prawie trzylatką! :) Na pewno będzie zachwycona!

    OdpowiedzUsuń